„Nie szukaj szczęścia. Stwórz swoje własne.”
Imię: Jego rodzice, którzy miłowali się w niezwykle dziwnych imionach postanowili nadać mu dwa, jakże nietypowe przydomki: Dezydery Jonasz.
Pseudonim: Aby ułatwić swoim zagranicznym znajomym komunikację z nim skrócił swoje imię do „Dezy”. Krótkie, łatwe i przyjemne, prawda?
Nazwisko: Fiołkowski.
Wiek: W kwietniu stuknęło mu dwadzieścia siedem lat.
Płeć: Po dokładnej analizie można stwierdzić, że jest osobnikiem płci męskiej.
Orientacja: Biseksualna.
Głos: Piotr Zioła - W ciemno
Moc: Całkiem niedawno, podczas obiadu rodzinnego dowiedział się, że potrafi zmieniać swoje części ciała na zwierzęce. Dokładniej stało się to, gdy jego ciotka wpadła w panikę, gdy jego malutka kuzynka zaczęła bawić się kocim ogonem Dezyderego. Ciekawa historia. Nie nauczył się jeszcze nad tym panować, więc w najbardziej nieoczekiwanych momentach może nagle dorobić sobie jaszczurzy język, czy orle skrzydła. Prawdopodobne jest, że jeśli poćwiczy będzie w stanie całkowicie przeistoczyć się w jakieś zwierzę.
Dodatkowo od dzieciaka gadał ze zwierzętami. Ludzie dziwnie na niego patrzyli, gdy dyskutował z wiewiórkami w parku na temat tego, które orzechy są najlepsze.
Pokój: Jednoosobowy pokój numer trzy.
Aparycja: Wysoki, przystojny, dobrze zbudowany i pociągający mężczyzna, za którym szaleją kobiety. Tak Dezy chciałby o sobie mówić, podczas gdy jedyne, co spotyka, to zarośnięty, średniego wzrostu, dwudziestokilkuletni mężczyzna o króliczych zębach. Oczywiście oba te opisy były całkowitymi skrajnościami, a Jonasz trafia w „złoty środek” tych dwóch przykładów. Mierzący około metra siedemdziesięciu siedmiu. Nie jest on zbyt umięśniony, jednakże nie należy do osób, które mają jakąś nadmierną ilość tłuszczu. Jest po prostu normalnej budowy ciała. Posiadacz dużych, niebieskich oczu, które nawet gdy zmieniają swoją formę na zwierzęcą, zachowują swój kolor. Najbardziej zauważalną rzeczą w jego wyglądzie są jego włosy, które na czubku głowy są w odcieniu jasnej zieleni. Naturalnym kolorem Dezyderego jest brązowy, jednak rok temu stwierdził, że prawie niczym nie wyróżnia się z tłumu i chce to zmienić. Jeśli chodzi natomiast chodzi o jego ubiór, najczęściej ubiera czarne spodnie, które są blisko ciała (nie na tyle, by nazwać je rurkami), koszulki na długi rękaw, które podciąga do łokci i duże bluzy zakładane przez głowę. Do czytania zakłada okulary. W skrócie: Chłopak nie jest ikoną mody.
Charakter: Niezwykle pozytywny mężczyzna, który chyba nigdy nie osiągnie dojrzałości psychicznej. Zatrzymał się na wieku wiecznie wesołego pięciolatka (oczywiście mentalnie), który stara się przynajmniej raz na jakiś czas zachować się tak jak na jego wiek przystało. Niestety, ale zdarza się to rzadko. Śmieje się z najbardziej nieodpowiednich rzeczy, nie potrafi się skupić i uwielbia krzyczeć. Można czytać z niego jak z otwartej księgi. Nie potrafi zataić uczuć, a dodatkowo jest szczery do bólu i nie zdaje sobie sprawy z tego, że niektórymi słowami może naprawdę zranić. Mimo to, dzięki swojej charyzmie wiele osób przepada za przebywaniem z nim. Łatwo zdobywa nowe znajomości i naprawia te zniszczone. Kocha pomagać innym i doradzać, potrafi bowiem znaleźć pozytywne strony w prawie każdej sytuacji. Nadpobudliwy, wszędzie jest go pełno, potrafi zarazić tą energią prawie każdego kogo spotka. Jest również osobą niezwykle empatyczną i troskliwą. Dla osób bliskich, które są dla niego ważne zrobi wszystko, możliwe, że nawet skoczy w ogień.
Partner: Single pringle.
Rodzina: Kochająca mama- Małgorzata, zawsze go wspierała, niezwykle wrażliwa osoba.
Ojciec- Robert, to głównie po nim Dezy odziedziczył swoje dziecinne zachowanie.
Młodszy brat- Amadeusz, ten przystojniejszy, fajniejszy. Ogólnie- Pępek świata.
Zainteresowania: Mimo swojej nadpobudliwości, chłopak znalazł swoje zamiłowanie w skrzypcach. Kocha ich słuchać, a nawet na nich gra. Niezwykle go to odpręża. Niestety robi to zazwyczaj w dziwnych godzinach, więc nie zdziwcie się drodzy sąsiedzi, jeśli o trzeciej w nocy obudzi was dźwięk tego instrumentu. Oprócz gry Dezy uwielbia również piec różnorakie ciasta, ciasteczka, czy torty. Cokolwiek z cukiernictwem związane nie jest mu obce.
Inne:
- Woli koty od psów;
- Uwielbia zieloną herbatę;
- Przepada za kawą, ale tylko mrożoną. Ciepłej wręcz nie znosi;
- Kiedy nie może spać wychodzi na dwór i ogląda gwiazdy, czekając spokojnie na wschód słońca, które woli o wiele bardziej niż zachody;
- Najbardziej boi się samotności;
- Szczerze nienawidzi horrorów;
- Jego odruchem w nerwowych sytuacjach jest natrętne drapanie się po nadgarstkach, niekiedy aż do krwi;
- Pali. Nie nałogowo, ale lubi od czasu do czasu odstresować się właśnie w taki sposób.
Kontakt: Qjonka

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz