Wszystko mogę, nic nie muszę...
Imię: Pierwszym imieniem którym posługiwał się przed wypadkiem było Anthony. Następnie wmówiono mu, iż jest on Nathairem. W efekcie końcowym jego umysł spłodził Devona, którym jest aż po dziś dzień.
Pseudonim: Brak pozwolenia na tworzenie jakichkolwiek przezwisk - pierwsze co powie ci, jeśli tylko się zaprzyjaźnicie. A i ta opcja przysporzyć może ci wiele trudu.
Nazwisko: Wielce skomplikowane jak i wielka jest dziura w pamięci tego chłopaka było i jego nazwisko. Po wyjściu na wolność obrał nazwisko Bostick.
Wiek: Kilka godzin wcześniej, a podawałby się jako siedemnastolatek. Los jednak tak chciał, aby akurat ta dziecina urodziła się dokładnie minutę po nowym roku. W takim wypadku jest on stuprocentowym osiemnastolatkiem.
Płeć: Kto go wie, może wcześniej był kobietą a po operacji został facetem? Może dlatego jest taki przystojny? Może, wiadome jest jednak że jest facetem.
Orientacja: W obecnym stanie nie może określić kto go bardziej pociąga - faceci czy kobiety. Istnieje szansa, iż kiedyś odnajdzie się w tym, na razie jednak woli określenie "aseksualnego".
Moc:
-Devon będąc osobą silnie związaną z naturą potrafi kontrolować między innymi pogodę. Możliwości jest wiele: grad, deszcz, śnieg - cokolwiek mu się zamarzy zawsze i wszędzie może się pojawić. Nie zwykł jednak wykręcać numerów typu: śnieg na pustyni, minus pięćdziesiąt stopni w lecie etc. Jego podwładnymi są również wiatr, chmury, księżyc oraz słońce. Z drugiej strony potrzeba dużo wysiłku ze strony chłopaka, aby coś takiego wywołać.
-Przenoszenie się w czasie czy zwyczajna teleportacja to dość oklepany temat. Devon postanowił odejść od tego wątku i takim oto sposobem otrzymał możliwość przenoszenia się jedynie w miejsca, które aktualnie widzi. Może być to zarówno odległość kilometra jak i jednego metra. Do tego potrzebne jest jedynie dobry wzrok.
-Dobry wzrok, jak i zostało wspomniane w poprzednim punkcie jest kolejną mocą chłopaka. Wyjątkowa umiejętność, dotychczas nie ujarzmiona przez właściciela uruchamia się kiedy chce. Polega to na dostrzeganiu rzeczy, których zwykły człowiek nie potrafi dostrzec. Niekiedy jest to podczerwień, innym razem ultrafiolet. Zawsze coś nowego, a wachlarz możliwości jest naprawdę duży. Towarzyszy temu silny ból głowy i później duże zmęczenie.
-Inne moce, o ile takowe w ogóle posiada zapewne odkryje z czasem. Sama wiadomość bycia czymś na rodzaj "wybrańca" z "mocami" dotarła do niego niedawno temu i nadal uczy się, jak z tym żyć.
Pokój: Weźmie co dadzą, szczególnie nie pogardzi numerem pierwszym.
Aparycja: Pierwsze co rzuca się w oczy widząc tego człowieka to oczywiście twarz. Idealnie wyprofilowana, uwydatnione kości policzkowe. Cera dość jasna, typowa dla europejczyka którym nie jest. Pełne usta zazwyczaj w mailowym kolorze oraz figlarski wzrok dopełniają cały obrazek. Uśmiech u tego osobnika to tajna broń - zauroczyć nią może większość płci pięknej, może i też kilka przypadków z tej drugiej. Jak na tajną broń przystało - używa jej rzadko. Tęczówki ciemnego koloru dopasowują się do włosów w podobnym odcieniu. Układają się one zazwyczaj w artystycznym nieładzie, czynność całkiem niekontrolowana. Niewielki pieprzyk tuż przy lewej brwi często jest powodem dla którego ludzie zawieszają wzrok na tym osobniku na dłużej niż innego, przeciętnego szaraczka. Uszy przekute w trzech miejscach, rzadko kiedy jednak zapełnione kolczykami. Jedyny znajduje się w pępku, kolejnym krokiem zapewne będzie brew. Szyja długa, a jabłko Adama widoczne, dodające Devonowi uroku. Cała sylwetka chłopaka to nic niezwykłego, niekoniecznie wielkie bicepsy ale i nie zobaczysz tam samej skóry i wystających żeber. Nadrabiają tym dobrze zbudowane nogi oraz nieco słabsze ręce kończące się dłonią z długimi palcami. Devon wzrostu mierzy sobie 183 centymetry, będąc powszechnie uważanym za wysokiego. Na tym i zakończyć się może nieciekawy opis całkiem nieciekawej osoby, jaką wydawać się może Devon.
Charakter: Odmienność Devona można zauważyć przy wielu sytuacjach. Zależnie od wszystkiego jego charakter może się zmienić. Duże tłumy = chęć ucieczki, nieobecność. Samotność = otwartość oraz uczuciowość. Zazwyczaj próbuje jednak kierować się swoimi kilkoma małymi zasadami. Bez względu na wszystko nie ufa ludziom. Pierwsza oraz najważniejsza zasada. Zazwyczaj pierwsze wrażenie rzuca ogólne światło na daną postać, jednak w sytuacji Devona całkowicie się to nie sprawdza. Musi dokładnie przyjrzeć się osobie zanim zacznie z nią konwersację. Potrafi unikać kogoś, jeśli nie spodoba mu się jej charakter bądź nie ma do niej zaufania. Sam o sobie nie ujawnia zbyt wiele. Często zdarza mu się nawet fałszować swoją osobowość przekręcając imię, nazwisko czy chociażby wiek. Trzymający się zazwyczaj z boku, zawsze jednak posiada swoje zdanie na każdy temat. Często jest one oryginalne i całkiem odmienne. Devon lubi zaskakiwać zarówno swoim poczuciem humoru jak i pojawianiem się w niewłaściwych miejscach o niewłaściwym czasie. Talent do pakowania się w kłopoty musiał po kimś odziedziczyć, tak znamienitej umiejętności nie nabywa się przecież podczas całego nędznego życia. Na przekór wszystkiemu potrafi on jednak z takich tarapatów się wykaraskać, nie rzadko bez szwanku. Nie wdaje się w bezsensowne bójki czy kłótnie. Jest raczej z tych typów, które mają wylane na zdanie innych, co bardzo mu odpowiada. Niektórzy powiedzieć mogą, iż jest odważnym - choć sam tak o sobie nie myśli.
Partner: Jak napisane już zostało pięć punktów wyżej jest on aseksualny i nie ma zamiaru z nikim się spoufalać.
Rodzina: Sprzed wypadku nie pamięta nikogo, zaś po nim stał się całkiem nieufny ludziom co sprawiło, iż nie rozróżnia nikogo oprócz pana sprzedającego chińszczyznę w barze również chińskim.
Zainteresowania: Poza odizolowaniem się od świata tracenie swojego wolnego czasu przychodzi tej osobie bardzo łatwo. Uzależnienie od gier komputerowych oraz konsolowych dopada każdego dzieciaka, którego na to stać. W tym także i Devona. Poza tym jego świat kręci się wokół wiecznego obijania i ciągłej rutyny, której nienawidzi. Zatem codziennie uprawia inny sport, zawsze o różnej porze. Co tydzień zmienia obiekt zainteresowań na nowy instrument, na którym to uczy się grać. Niekiedy zdarza mu się wypad do pobliskiego schroniska aby i tam stać się do czegoś potrzebnym. Kiedy najdzie go tak zwana "wena twórcza" szkicuje wszystko i wszystkich, potrafi robić to godzinami, aż coś mu nie przerwie. Potem czuje się jak wypalony sztuczny ogień tydzień po sylwestrze. Innymi słowy - człowiek orkiestra.
Inne:
-Wszelkie próby wyciągnięcia z niego wiadomości o przeszłości idą na marne. Miliony lat świetlnych zajęło by wyszukanie tych wszystkich odpowiedzi w aktach, czy innych papierach, choć nawet tam do końca nie jest wypisana cała prawda. Najzwyczajniej w świecie - nie ma nawet o czym marzyć.
-Swego czasu, nim Devon został Devonem uwielbiał czterokopytne istoty zwane inaczej jako konie. Co dziwne - miłość do tych ssaków przerwała do teraz, pomimo wszelkich niedogodności życiowych, których miał nieprzyjemność doświadczyć. Inne zwierzęta domowe nie są przez niego w żadnym stopniu niedoceniane, po prostu lubi konie.
-Potrafi płynnie porozumiewać się pięcioma językami: angielskim, rosyjskim, holenderskim, hiszpańskim oraz francuskim. Wszystkiego nauczony został podczas szkolenia, co również zapisało się w jego pamięci.
-Kawał z niego zagorzałego ateisty. Nie wierzy w nic co się rusza, żyje czy w coś, co wymyślili sobie ludzie. Z drugiej strony nazwać można go agnostyczką. Gdyby spotkać miało ją coś w stylu znaku, objawienia czy cudu na jej własnych oczach istniałaby szansa, iż zacząłby w coś wierzyć. Wybiegamy jednak daleko w niewiadomą. Obecnie jest nie wierzący.
-Istnieje fobia, z którą Devon boryka się od swoich piętnastych urodzin. Jest to Afenfosmofobia - lęk przed czyimś dotykiem. Nienawidzi tego, dotyk innej osoby, nie zaakceptowanej wcześniej przez chłopaka wywołuje u niego paniczny strach jak i furię jednocześnie. Zazwyczaj nie dzieli się tą informacją z nikim, przez co widoczne są tego efekty.
-O umiejętności rozróżniania sto razy kolorów więcej niż przeciętny człowiek Devon dowiedział się całkiem nie tak dawno. Nie jest to chorobą, zaś za powstanie tego odpowiada mutacja genetyczna. Dla przykładu dla chłopaka tęcza mieni się dziesięcioma kolorami, a nie siedmioma, jak zazwyczaj to widzą inni. Umiejętność ta nazywa się tetrochromatyzm.
-Typowe zboczenie, jakie posiada każda osoba dopadło i tego chłopaka. Jedyne słuszne ubranie dla Devona to luźne koszulki oraz spodnie w stylu baggy czy zwykłe dżinsy. W bardziej chłodne dni zakłada również skórzane kurtki. Na tym też kończy się jego garderoba.
-Uwielbienie do dań chińskich zakwitło w Devonie podczas pierwszych dni na wolności. Jedzenie to nazywa swoim nektarem zaś ambrozją - piwo o smaku toffi.
-Jego niesprzecznie ulubionym numerem jest osiem. Dlaczego? Kopnij ją i powstanie tak zwana "nieskończoność" której tatuaż posiada na wewnętrzej stronie prawego nadgarstka.
-Wyjątkowym uwielbieniem Devona są burze. Od zawsze fascynowały go, przez co podczas największej ulewy potrafił schować się w niestabilnej szopie aby wykonać kilka dobrych szkiców. Równie deszcz nie przeszkadza mu w życiu, a i księżyc jest jego kolejnym sprzymierzeńcem.
-Nierzadko zdarza się, iż Devon zamiast spać robi cokolwiek innego: gra, szkicuje czy urządza sobie nocne spacery. Dziwi go również fakt, że nie jest po tym zmęczony a senność nie daje się we znaki podczas dnia, jak i później.
-Długie godziny spędzane w wannie to codzienność Devona. Według niego jest to jeden z lepszych sposobów na zabicie nudy.
-Bezkonkurencyjnym ulubieńcem w roli gatunków filmowych są horrory. Chłopak uwielbia je, posiada również rzadko spotykany talent do śmiania się w środku sceny zbrodni.
-Ogromny fanatyk wierszy (głównie podchodzących tematyką do życia oraz rzeczy użytku codziennego), mitów, przypowieści, legend oraz w szczególności mott życiowych. Specjalnie na swoje potrzeby założył zeszyt w którym notuje wszystkie cenne oraz godne uwagi teksty.
-Bezkonkurencyjnym ulubieńcem w roli gatunków filmowych są horrory. Chłopak uwielbia je, posiada również rzadko spotykany talent do śmiania się w środku sceny zbrodni.
-Ogromny fanatyk wierszy (głównie podchodzących tematyką do życia oraz rzeczy użytku codziennego), mitów, przypowieści, legend oraz w szczególności mott życiowych. Specjalnie na swoje potrzeby założył zeszyt w którym notuje wszystkie cenne oraz godne uwagi teksty.
Kontakt: hodowlapinto

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz