Po chwili poczułam, że chłopak tak po prostu zniknął. Deszcz padał coraz mocniej, przez co było mi zimno. Jednak chciałam pozałatwiać kilka spraw, przez co musiałam trochę pojeździć autobusami. A że był korek, to widziałam że wrócę dosyć późno.
XxX
Cała przemoczona wysiadłam z tego jeżdżącego piekła. To było nawet zabawne, gdy te wszystkie babcie zaczęły się rzucać na wolne siedzenia, niczym zwierzęta na mięso. Potrafią 2 godziny stać pod blokiem i plotkować, a nie ustoją 5 minut w autobusie...
Byłam już przy wejściu do budynku akademika. Otworzyłam drzwi i weszłam do środka, kompletnie zmęczona. Wolnym, ciężkim krokiem wałęsałam się po korytarzu, szukając mojego pokoju.
Otwarłam drzwi i rzuciłam się na łóżko, przeklinając pod nosem. Jednak ta cisza była nieznośna. Zawsze, zanim pójdę spać, słucham muzyki, ewentualnie gram na gitarze...To w sumie nie taki głupi pomysł!
Wzięłam telefon i włączyłam muzykę. Zaczęłam śpiewać, jak to ja...
And that might sound ludicrous
But that's the truth, and I'll prove it bitch
Welcome to Hell, I'm movin' in
Someone tell the Devil I'm gonna room with him
Have you ever heard of a crucifix
Nothin' but a couple of useless sticks
I don't need your hokey Holy Bible bogus, homie
Because I'm through with it
Do you think that this suit will fit?
Thank god, lemme start shootin' shit
Lots of power in the Argent Tower
And everybody here is abusin' it
When I go to work, I might go berserk
It all depends what kinda mood I'm in
Gut you with a chainsaw, rip your jaw right off
Snap your neck with a brutal kick
Carnage, isn't it gratuitous
I got the cleanup crews like "Who did this?"
What's the matter? Are you new to this?
Lemme choose your fate, Doom it is
They told me I could rule the world when Hell was frozen over
Hold up is it just me? Or did it just get colder?
Po chwili, usłyszałam dosyć donośne pukanie.
- Czego?!- Krzyknęłam, nie chcąc odrywać się od łóżka.
- Czy ty nie masz życia, czy jak?! Inni w porównaniu do ciebie chcą spać!- Czy ja usłyszałam głos pana "jestem lepszy od wszystkich"? Zadowolona, że udało mi się go zdenerwować, wstałam i otworzyłam drzwi. Jednak od razu tego pożałowałam, widząc JEGO w samych bokserkach...
- Um...- Spojrzałam na niego zmieszana. Ten tylko się uśmiechnął.
- Ścisz to.- Wskazał na głośniki z napisem "dla Kay", stojące na moim biurku. Dostałam je od mamy na urodziny, więc często ich używam. Jest to jedyna rzecz, jaka mi po niej została.
- A co? Księżniczka nie może zasnąć?- Zatrzepotałam rzęsami.
- Nie chcesz, żebym sam to zrobił.- Jego twarz przybrała bardziej "groźny" wyraz.
Westchnęłam głęboko, po czym podeszłam do urządzenia i ściszyłam je. A on? Dalej tam stał.
- Możesz już iść.- Mruknęłam, machając ręką na pożegnanie. Wykonał moje "polecenie", więc postanowiłam zasnąć. Któregoś dnia przysięgam, że wydłubie mu oczy. Łyżką. Albo nie...najlepiej zrobić to własnoręcznie, może by tak środkowym palcem? Albo czymś innym?
Coś mi w nim nie pasowało...Muszę się dowiedzieć, co.
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz