Czy ona robiła mi zdjęcia?! Nie zbyt wiedziałem co wtedy czułem, nie licząc złości. Nienawidziłem zdjęć, nawet jeśli wyglądałem dobrze. Były one dla mnie nie potrzebne, a tym bardziej komuś innemu. Nie obchodziło mnie dlaczego zrobiła mi zdjęcie, a potem je przerobiła. Gdy wstała zostawiają swój telefon, zacząłem się zastanawiając, czy była tego świadoma. Nikt normalny nie zostawiłby komórki przy mnie. A ja to oczywiście wykorzystałem. Nie patrzyła na mnie, tylko na niebo, na którym znajdowały się szare chmury. Dawały one mrocznego wyglądu temu miejscu. Chwyciłem telefon i spojrzałem się na nią zdziwiony. Przecież już wcześniej o to pytała.
- Lubię zaskakiwać ludzi i dawno nie jeździłem na motorze. A do tego czasem przydałoby się odwiedzić znajome miejsca - powtórzyłem poprzednie słowa.
Odblokowałem telefon, a następnie wszedłem w galerię. Zacząłem przewijać, aż natknąłem się na swoje dwa profile. Musiałem przyznać, że świetnie wyszły, ale tak czy siak je usunąłem. Dziewczyna dalej nie patrzyła w moją stronę, a za nim się odwróciła, jej telefon leżał w poprzednim miejscu w takie pozycji, jakby w ogóle nie był ruszany. Nie widziała tego, co zrobiłem i byłem ciekaw, jaka będzie jej reakcja, gdy podczas oglądania zdjęć nie znajdzie mojego.
- Nie chcesz niczego w zamian? - zapytała, jakby to była najoczywistsza rzecz pod słońcem. Przechyliłem głowę na bok. Dziewczynko, ja się tobą kiedyś pożywię. To będzie twoja zapłata chciałem powiedzieć, ale zamiast tego z mojego gardła wydobyły się inne słowa.
- Jak masz na imię? - zapytałem zdając sobie sprawę, że nie znam go, a ona moje zna. Na jej twarzy malowało się lekkie zaskoczenie, które zniknęło wraz z jej odwróceniem się ode mnie i kontynuowanie przechadzki wzdłuż brzegu.
- Kayline - odparła. Skinąłem głową, chociaż to było nie potrzebne, bo ona i tak tego nie widziała. Przechyliłem się do tyłu kładąc tym samym się na trawie. Była ona miękka i zimna, a wiatr jak na złość chłodził moją skórę. Nigdy nie lubiłem zimna, my uwielbiamy słońce. Niestety nie jesteśmy do niego przystosowani i musimy żyć w ciemności i chłodzie. Dlatego też moja skóra jest wiecznie zimna.
- A co to zapłaty, to ona kiedyś nadejdzie. Nie bój się mała - uśmiechnąłem się sam do siebie, gdy wyobraziłem sobie jak leżę na niej i pochłaniam jej energię...
<Kayline?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz