poniedziałek, 31 października 2016

Od Daniela cd. Kayline

Czy ona robiła mi zdjęcia?! Nie zbyt wiedziałem co wtedy czułem, nie licząc złości. Nienawidziłem zdjęć, nawet jeśli wyglądałem dobrze. Były one dla mnie nie potrzebne, a tym bardziej komuś innemu. Nie obchodziło mnie dlaczego zrobiła mi zdjęcie, a potem je przerobiła. Gdy wstała zostawiają swój telefon, zacząłem się zastanawiając, czy była tego świadoma. Nikt normalny nie zostawiłby komórki przy mnie. A ja to oczywiście wykorzystałem. Nie patrzyła na mnie, tylko na niebo, na którym znajdowały się szare chmury. Dawały one mrocznego wyglądu temu miejscu. Chwyciłem telefon i spojrzałem się na nią zdziwiony. Przecież już wcześniej o to pytała.
- Lubię zaskakiwać ludzi i dawno nie jeździłem na motorze. A do tego czasem przydałoby się odwiedzić znajome miejsca - powtórzyłem poprzednie słowa.
Odblokowałem telefon, a następnie wszedłem w galerię. Zacząłem przewijać, aż natknąłem się na swoje dwa profile. Musiałem przyznać, że świetnie wyszły, ale tak czy siak je usunąłem. Dziewczyna dalej nie patrzyła w moją stronę, a za nim się odwróciła, jej telefon leżał w poprzednim miejscu w takie pozycji, jakby w ogóle nie był ruszany. Nie widziała tego, co zrobiłem i byłem ciekaw, jaka będzie jej reakcja, gdy podczas oglądania zdjęć nie znajdzie mojego.
- Nie chcesz niczego w zamian? - zapytała, jakby to była najoczywistsza rzecz pod słońcem. Przechyliłem głowę na bok. Dziewczynko, ja się tobą kiedyś pożywię. To będzie twoja zapłata chciałem powiedzieć, ale zamiast tego z mojego gardła wydobyły się inne słowa.
- Jak masz na imię? - zapytałem zdając sobie sprawę, że nie znam go, a ona moje zna. Na jej twarzy malowało się lekkie zaskoczenie, które zniknęło wraz z jej odwróceniem się ode mnie i kontynuowanie przechadzki wzdłuż brzegu.
- Kayline - odparła. Skinąłem głową, chociaż to było nie potrzebne, bo ona i tak tego nie widziała. Przechyliłem się do tyłu kładąc tym samym się na trawie. Była ona miękka i zimna, a wiatr jak na złość chłodził moją skórę. Nigdy nie lubiłem zimna, my uwielbiamy słońce. Niestety nie jesteśmy do niego przystosowani i musimy żyć w ciemności i chłodzie. Dlatego też moja skóra jest wiecznie zimna.
- A co to zapłaty, to ona kiedyś nadejdzie. Nie bój się mała - uśmiechnąłem się sam do siebie, gdy wyobraziłem sobie jak leżę na niej i pochłaniam jej energię...


<Kayline?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz