poniedziałek, 5 grudnia 2016

Od Daniela cd. Yoshiko

Przez sen słyszałem jak ktoś chodził po pokoju, ale na początku nie miałem najmniejszej ochoty na wstawanie. Byłem zmęczony, senny i miałem ochotę tylko na zaśniecie i posiadanie nadziei, że jednak tym razem nie będą mi się śnić koszmary. Ale zamiast tego usłyszałem jak ktoś odkręca kran. Otworzyłem oczy i się podniosłem. Na początku sądziłem, że to jakiś włamywacz, czy coś takiego, aż przypomniałem sobie o nowej współlokatorce. No tak... pierwsza noc, pewnie nie może spać. Albo to sen, bardzo realny sen.
Pomimo moich bijących się myśli wstałem z łóżka i nie wywarzając na to, iż byłem w samych bokserkach skierowałem się do kuchni, całkowicie bezszelestnie. Niebieskowłosa opierała się o zlew popijając wodę. Nawet mnie nie zauważyła. Oparłem się o próg.
- Czemu nie śpisz? - po tych słowach zakrztusiła się wodą, która musiała wypluć. Odstawiła szklankę na bok i spojrzała na mnie.
- Nie strasz mnie - poprosiła. - Po prostu nie mogę spać - skinąłem głowa. Czyli jednak miałem racje, przyjemne uczucie, chociaż nie do końca. Mój umysł wypełniał jedynie błogi sen, z którego jeszcze nie potrafiłem się wybudzić. - Obudziłam cię? - zapytała, jakby na prawdę było jej przykro. Zaśmiałem się pod nosem i pokiwałem głową.
- Tak - jakoś nie miałem najmniejszej ochoty ukrywać, że to nie prawda, że sobie to tylko wmawia. - Ale też sam wstałem - dodałem, po czym odsunąłem się od ściany i wziąłem do ręki butelkę wody lekko gazowanej. Upiłem kilka łyków, po czym odstawiłem ją z powrotem na ziemie. - Masz zamiar jeszcze dzisiaj usnąć? - zapytałem opierając się znowu o ścianę, aby nie polecieć na ziemię. Gdyby tak się stało, automatycznie bym zasnął.

<Yoshiko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz