czwartek, 10 listopada 2016

Od Daniela cd. Yoshiko

Film jak film. Nie był jakiś najlepszy, ale też nie najgorszy. Najbardziej podobał mi się jeden z drugoplanowych bohaterów, który ciągle robił coś głupiego. Przez jego postać zastanawiałem się, czy to nie jest komedia, ale widząc takie krwawe sceny zaczynałem to wątpić. Byłem skupiony na filmie, bo chciałem zapomnieć o tym chłopaku, a tym bardziej o rzeczy, jaką mi dał, a raczej sprzedał. Co to było? Nieskończona Energia. Tak się nazywał kamień, który trzymałem w pewnym miejscu, gdzie nikt go nie powinien znaleźć. chyba, że komuś się zechcę wybijać kafelki w łazience. Potrzebowałem go. Od jakiegoś czasu moje pożądanie staje się coraz większe, silniejsze i nie okiełznane. Ta rzecz pomaga mi w utrzymaniu stabilności, abym nie musiał codziennie latać do miasta, dwa razy w dniu, aby się pożywić i ugasić swoje pragnienie.
Gdy film się skończył, dziewczyna zaproponowała wyjście do parku. Nie miałem temu nic przeciwko. Zgodziłem się i zszedłem z łóżka. Ona poszła na chwilę do łazienki, a ja ubrałem tylko buty i kurtkę. Gdy Yoshiko wyszła z łazienki, poszedłem szybko się odlać i zamoczyłem twarz w chłodnej wodzie, aby się ogarnąć. Gdy obydwoje byliśmy już gotowi, wyszliśmy na zewnątrz. Po drodze spotkałem jeszcze tego typa, jednak nie zawahał się do mnie podejść, widząc mnie z nią.teraz wiedział, ze przy niej nic nie zrobi, a mnie tylko zdenerwuje. Nic więcej. Wyszliśmy z budynku i skierowaliśmy się wpierw na chodnik.
- Tak w ogóle to jak podoba ci się miasto? - zapytałem, aby zacząć jakąs rozmowę.

<Yoshiko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz