środa, 9 listopada 2016

Od Yami cd Daniel

Szybko wyszliśmy ze sklepu, z początku nie rozumiałam dlaczego, jednak potem, kiedy starzec wybiegł ze sklepu z oskarżeniami, iż Daniel coś ukradł bardziej zrozumiałam. Chociaż nadal niedokładnie. Przez chwilę kłócili się o coś, potem staruszek przeszukał chłopaka, kiedy chciał przeszukać także i mnie Daniel stanął w mojej obronie. Kiedy to zrobił miło mi się zrobiło, że mnie broni, przed tym typem. Nie wiem dlaczego, ale wierzyłam Danielowi, że nic nie ukradł. A znam go zaledwie trzeci dzień. W końcu po co miałby to robić. Mężczyzna dał sobie spokój i wrócił do sklepu, zapewne szukać zgubionego przedmiotu. Ruszyliśmy dalej, omijaliśmy wiele sklepów, kawiarni i tym podobnych. Przez dwie godziny szwendaliśmy się jeszcze po mieście, po czym wróciliśmy do akademii.
-Podobało się? - zapytał chłopak kiedy wróciliśmy do pokoju.
-Nawet bardzo, powinieneś częściej wychodzić. - oznajmiłam z lekkim uśmiechem. - A ten facet co nas zatrzymał to miał jakieś w ogóle uprawnienia aby cię przeszukać? - zapytałam.
-Nie wiem. - odparł.
-Podpowiem ci, że nie miał żadnych, więc mogłeś mu powiedzieć, iż poczekasz na policję, aby oni cię przeszukali. - powiedziałam dość pewnie, na prawie trochę się znam. - Ale to nie zmienia faktu, że miło mi, iż stawiłeś się za mną. - uśmiechnęłam się do niego.
Odłożyłam kurtkę, po czym poszłam do siebie nie czekając na odpowiedz Daniela, Wypakowałam z toreb rzeczy, które kupiłam uprzednio i poszłam do kuchni zrobić coś do jedzenia. W sumie od rana nic nie jedliśmy, tylko łaziliśmy po mieście.
-W podziękowaniu za dzień miło spędzony, mogę zrobić coś do jedzenia. - oznajmiłam - Tylko powiedz, co mam przygotować. - dodałam po chwili.


Daniel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz