Chłopak przyszedł do kuchni, wyglądał jakbym wyrwała go ze snu, dość mocnego snu. Przygotowałam mu danie, którego z pewnością nie jadł. Było to danie japońskie, chciałam aby tego spróbował i powiedział jak mu smakuje.
-Co to takiego? - zapytał, patrząc na przygotowane danie.
-Jak podam ci nazwę, to raczej nie pomorze ci w dojściu co to. - odparłam. - Nazywa się to Okonomiyaki. - dodałam po chwili. - Jak zjesz powiem ci co to dokładnie.
-No okej. - rzekł, siadając do stołu.
Zaczęliśmy jeść, najwyraźniej smakowało Danielowi, zjadł wszystko.
-To teraz mi powiedz co to. - uśmiechnął się.
-Dokładnego przepisu ci nie podam, ale to rodzaj japońskiej potrawy, placków składających się z wielu różnych składników i pieczonych na rozgrzanej blasze. Zasmakowało? - zapytałam.
W odpowiedzi pokiwał twierdząco głową.
-Znasz jakieś ciekawe filmy? - zapytał po chwili.
-Zależy jakiego rodzaju, oraz jak rozumiesz ciekawe filmy. - odrzekłam.
Zaczęło się wybieranie filmu, przez jakieś piętnaście minut wybieraliśmy go. W końcu dogadaliśmy się i włączyliśmy film, nie minęło dwadzieścia minut filmu a ktoś zapukał do drzwi. Daniel wstał i poszedł otworzyć, rozmawiał przez chwilę z kimś, lekko zniecierpliwiona zawołałam:
-Mam zatrzymać film?
Wtedy ktoś dosłownie wparował do mieszkania i stanął w progu drzwi pokoju, w którym oglądaliśmy.
-Nie, nie trzeba. - powiedział Daniel.
Zamierzał chyba zacząć dyskusję z chłopakiem, który przeszkodził w seansie, dlatego zatrzymałam film po czym powiedziałam z uśmiechem:
-Poczekam na ciebie.
Daniel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz