piątek, 11 listopada 2016

Od Daniela cd. Yoshiko

Uwielbiałem wywierać taki stres na ludziach. Dzięki temu, że aktorstwo mam opanowane, udało mi się zmylić dziewczynę. W rzeczywistości nie oczekiwałem żadnej nagrody, po prostu byłem ciekaw, co jej przyjdzie do głowy i czy będzie myślała jak wszystkie inne. Z łatwością dałem jej do zrozumienia, że wiem czego chcę, ale jej nie powiem. A w rzeczywistości chciałem jedynie znać jej reakcje i przy okazji nagrodę, którą się okazał całus w policzek. Słodkie.
Nagle usłyszałem jak ktoś woła dziewczynę. Był to głośny, ale dość piskliwy głosik, jakby dziecięcy. Gdy podniosłem głowę, zobaczyłem czarnowłosą i nieco młodszą i mniejsza Yoshiko. Puściłem niebieskowłosą, po czym spojrzałem się w stronę tej nowej dziewczyny. Na jej twarzy malowała się radość, a na twarzy mojej towarzyszki zdziwienie.
- Ayame? - zapytała, a obca podbiegła do nas radośnie śmiejąc się.
- Cześć siostrzyczko! - patrzyłem na tą scenkę, gdzie dwie dziewczyny się przytulają i takie tam. Jednak Yoshiko wyglądała jakby na zdziwioną i jednocześnie speszoną, jakby czegoś chciała uniknąć. Dowiedziałem się czego, gdy nagle Ayame zaczęła wypytywać o mnie. To twój chłopak? Gdzie się poznaliście? Kochasz go? Jak masz na imię? Dlaczego podoba ci się Yoshiko? Zaczęło mi się wydawać, że zaraz zacznie skakać wokół nas i obsypywać kwiatkami, na przykład stokrotkami, a my mamy się trzymać za raczki i całować. Ta dziewucha zaczynała mnie denerwować... Mówiła takim radosnym, piskliwym i wkurwia*ącym głosem, że musiałem się jej jakoś pozbyć.
- Nie jesteśmy razem - zacząłem, jednak ona utrzymywała swoje, mówiąc, że kłamie, bo widziała, jak mnie całowała. Postanowiłem zmienić podejście. - Masz rację, kłamię - złapałem Yoshiko i przyciągnąłem ją do siebie, obejmując w talii. - A wiesz czemu? Bo jest bardzo radosna i ładna. Tak jak ty - uśmiechnąłem się chytrze i dalej trzymając przy sobie niebieskowłosą, przyciągnąłem do siebie jej siostrę. - I wiesz.... w mojej kulturze dozwolony jest harem kochanieńka - niebezpiecznie się nad nią nachyliłem.
- Zostaw mnie zboku! - krzyknęła próbując się wyrwać. Na twarzy Yoshiko widziałem delikatne rozbawienie.
- Ale poczekaj... Skoro jestem z twoją siostrą, z tobą też mogę być - przysunąłem swoje usta do jej i je lekko przygryzłem. Zaczęła krzyczeć i się wiercić.
- Zostaw mnie! Dobra! Nie jesteście razem! Zostaw mnie! - krzyczała. Nachyliłem się nad jej uchem.
- No nie mogę mała - zniżyłem ręce do jej pośladków.
Zaczęła jeszcze głośniej krzyczeć, a ja nagle spoważniałem.
- To teraz słuchaj. Nie denerwuj mnie i swojej siostry. Jeśli jeszcze raz cię zobaczę, wyrucham cię tak, że nie będziesz mogła siąść przez tydzień - zagroziłem, a ona nagle uciekła. Wtedy puściłem i Yoshiko. Odwróciłem się do niej, ona także była nieco wystraszona. - Twoja siostra raczej nei przypadła mi do gustu - powiedziałem spokojnym tonem, aby jej nie wystraszyć. - Nie lubię takich dziewuch - dodałem nie zważając na fakt, że to jej siostra.

<Yoshiko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz