sobota, 12 listopada 2016

Od Daniela cd. Yoshiko

Żadne z nas się nie odzywało przez całą drogę. Doszliśmy do akademii dopiero na wieczór, a to wszystko bardzo mnie bawiło. Głównie jej strach i to poczucie winy czy czegoś tam. To było urocze, ale nie zmienia faktu, że jednak nie przepadam za dziewczynami. Każda jest taka sama. Dopiero gdy doszliśmy do pokoju dziewczyna zaczęła mnie przepraszać. Widać było, że było jej głupio, a jej aura przybrała granatowy kolor, czyli wstyd. Jak uroczo...
- Zapewne by cię zgwałcili, a potem zabili. Równie dobrze mogli cię sprzedać jako prostytutkę, ale zostawić na pastwę losu - odpowiedziałem jej o tym, czego rzekomo nie chciała nawet myśleć.
Zamilkła i odwróciła głowę speszona. Uśmiechnęłam się lekko siadając na krześle i ziewając przeciągle. Potem już się nie odezwała ani słowem, tylko usiadła na łóżku i skuliła nogi. Zapewne sobie to wszystko wyobraziła, ale ja nie czułem żadnego sumienia. No może trochę, ale miałem do tego wszystkiego prawo. Dopiero po paru minutach ciszy, gdy w oczach Yoshiko zobaczyłem łzy, przełamałem się. Wstałem i podszedłem do szafy wyciągając z niej bokserki, w których miałem zamiar spać. Podszedłem do niej i usiadłem obok. Zerknęłam na mnie kątem oka, ale szybko odwróciła wzrok.
- Ej, młoda - szturchnąłem ją lekko łokciem. - Nie przejmuj się nimi. Oni, ani nikt inny cię nie skrzywdzi. Dopilnuje tego - odparłem, po czym wstałem i ruszyłem w stronę łazienki. - Prędzej to ja ci coś zrobię - dodałem z uśmiechem wchodząc do łazienki. Lubiłem nie tylko denerwować, irytować i straszyć innych, ale głównie sprawdzać ich reakcje na wszystko. Nie dość, że mogłam robić to, co mi się żywnie podoba, to jeszcze miałem z tego wielką satysfakcję i uciechę.
Rozciągnąłem się. Zdjąłem z siebie ubrania i wskoczyłem pod prysznic. Oblałem się chłodną wodą, a potem ciepłą. Umyłem włosy i ciało, a potem cała piana spływała po mnie. Zakręciłem wodę i wyszedłem na kafelki. Wytarłem się ręcznikiem i takie tam, po czym wyszedłem z łazienki w samych bokserkach. Nie miałem zamiaru długo siedzieć, wolałem się przespać po tych ciężkich dniach.

<Yoshiko?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz