- Jakie miejsce ci się najbardziej podoba? - zapytał, kiedy to przekraczaliśmy wielką bramę, która oddzielała szkołę od "reszty świata".
-Było wiele ciekawych miejsc. Najlepiej bawiłam się na lodowisku, no i kiedy graliśmy. - uśmiechnęłam się lekko. - To teraz gdzie idziemy? - dodałam po chwili.
-Teraz do miasta, tak się przejść. - odparł.
-Byłam dziś w mieście, ale taksówką jechałam, więc drogi nie zapamiętałam.
-To teraz ci ją pokażę. - rzekł z uśmiechem.
Kroczyliśmy chodnikiem, omijając ludzi. Całe miasto było bardzo ładne, odnowione, niektóre budynki były jednak w remoncie jeszcze.
-A tobie jakie miejsce się najbardziej podoba ze szkoły? - zapytałam, kiedy przystanęliśmy przy sklepie z różnorakimi rzeczami.
Nie wiem czemu, ale weszliśmy do środka, wszędzie na półkach było dużo zabawek, nie dziecinnych, tylko kolekcjonerskich. Porcelanowe lalki, kukiełki, miśki i inne figurki. Podeszłam do jednej z półek, znajdowała się tam śliczna maskotka, co prawda był to lis, oczy miał zrobione z guzików, tak na ogół cały był rudy, nie licząc końcówki ogona, który był biały.
Daniel? Wybacz, że długo. Nikt w domu wczoraj nie dał mi skończyć pisać! xd
-A tobie jakie miejsce się najbardziej podoba ze szkoły? - zapytałam, kiedy przystanęliśmy przy sklepie z różnorakimi rzeczami.
Nie wiem czemu, ale weszliśmy do środka, wszędzie na półkach było dużo zabawek, nie dziecinnych, tylko kolekcjonerskich. Porcelanowe lalki, kukiełki, miśki i inne figurki. Podeszłam do jednej z półek, znajdowała się tam śliczna maskotka, co prawda był to lis, oczy miał zrobione z guzików, tak na ogół cały był rudy, nie licząc końcówki ogona, który był biały.
Daniel? Wybacz, że długo. Nikt w domu wczoraj nie dał mi skończyć pisać! xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz