piątek, 11 listopada 2016

Od Yami cd Daniel

Chłopak chwilę rozmawiał z kimś w progu, po czym wyszli na zewnątrz. Poszli za szkołę, podążałam za nimi z czystej ciekawości. Jednak kiedy ruszyli przez las zgubiłam ich. Po prostu zniknęli mi z pola widzenia. A sama się zgubiłam... Krążyłam wciąż szukając wyjścia. Było chłodno, nie zabrałam ze sobą kurtki myśląc, że daleko nie odejdą i zajmie to chwilę. No wspaniale. Świetnie, Yami, zgubiłaś się! - Wcale nie. Znajdę wyjście. - Pogódź się, że musisz go znaleźć, bo inaczej nie dotrzesz do akademii! - Nie potrzebuje jego pomocy... A może jednak? ... Kłóciłam się z własnymi myślami, nie miałam zamiaru szukać Daniela. W końcu muszę trafić na wyjście z tego przeklętego lasu... A do tego zaczyna padać! Idź go znaleźć! - Nie. Wiedziałam, że powinnam szukać chłopaka, a nie drogi powrotnej. Moja orientacja w terenie równa się -100%. Jednak nie chciałam dawać za wygraną, tylko dlatego, że on zna drogę powrotną. Dlaczego nie zabrałaś tego cholernego telefonu Yoshiko? Bo jestem za głupia na to. Krążąc tak po tym lesie w końcu w oddali zobaczyłam Daniela, znów zaczęłam kłócić się ze swoimi myślami. Idź do niego. - Nie. - Idź, bo nie wrócisz do akademii! - Wrócę! - Nie wrócisz! -  W sumie racja. Ale co powiem? Że ich śledziłam?! - To nie idź. - Idę. - Nie. - Tak. W końcu zdecydowałam się do niego iść. Był już sam, zastanawiało mnie gdzie ten drugi, może po prostu sobie poszedł...
-Yoshiko? Co ty tu robisz? - zapytał, zdziwiony moją obecnością.
-Ja... Poszłam na spacer... Ale się zgubiłam... - powiedziałam, próbując aby zabrzmiało to na tyle wiarygodnie, aby uwierzył. On w to nigdy nie uwierzy. Nie jest głupi... - Cicho bądź, może uwierzy. Albo uda, że uwierzył...
-Bez kurtki?
-Miałam iść tylko na chwilę. Ale mówię, że się zgubiłam. - Nie brzmi to wiarygodnie Yami, nie brzmi... 


Daniel? Zgubiła się w lesie, akurat tam xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz